Sztuka w świecie wielkich marek

Czym tak naprawdę jest sztuka? Z pozoru to zbiór tworów ludzkiej wyobraźni. Nie dość, że często nieoczywistych i skomplikowanych w odbiorze, co w czasach powszechnej globalizacji kultury obrazkowej efekt niewskazany, to jeszcze zmuszających do głębszej refleksji. Dla niewrażliwców – tworów bezużytecznych. Jednak to właśnie artyści i ich dzieła kolorują od zawsze świat całą paletą odcieni uczuć i emocji, zwracają uwagę na szczegóły zagubione gdzieś w pędzie życia, bawią i zaskakują. Ich kreatywność znajduje odbicie lustrzane w powstających trendach, modach, ruchach społecznych, kończąc na designie mebli. Nie jest zatem zaskoczeniem, że wielkie marki zabiegają o współpracę z rozmaitymi artystami, licząc na innowacyjne pomysły, a także ściągnięcie na siebie uwagi.

Jeszcze torebka, czy już dzieło sztuki

Wiodące marki, które zapraszają do współpracy artystów, najczęściej koncentrują się na obszarze związanym ze sztukami wizualnymi. Pierwszym przychodzącym do głowy przykładem marketingu sztuki jest oczywiście moda – Prada, Dior, Swarovski czy Louis Vuitton. Poza samą inspiracją dorobkiem artystycznym, równie popularnym zabiegiem jest zapraszanie twórców do współtworzenia kolekcji i pokazów. Taka kooperacja może sięgać znacznie dalej, przyczyniając się do powstania silnego wizerunku marki. Wówczas korzysta zarówno firma, jak i artysta, który z perspektywy artist management nie mógł wykonać lepszego posunięcia. Przykłady takich działań w portfolio artysty pokazują jego wszechstronność i otwartość na świat. Najpopularniejszym przykładem może być współpraca Louis Vuitton z Takashim Murakamim, który zaprojektował wielobarwne wzory torebek, inspirowane japońską popkulturą. W obliczu zakończonej współpracy wraz z rokiem 2015r, ekskluzywna galanteria z symbolem LV, jeszcze zyskała na wartości. Inne znane nazwiska jakie pracowały z firmą to mi. Stephena Sprouse, Julie Verhoeven, czy Yayoi Kusama. Innym przykładem, tym razem dotykającym dziedzinę audiowizualną, jest wielki sukces polskiej twórczyni muzyki techno – Natalii Zamilskiej. W 2014 roku Christian Dior wykorzystał jej utwór „DUEL 35” podczas Tokijskiego pokazu „Esprit Dior Pre-Fall Show 2015”. Pulsujące, mroczne brzmienie młodej polki obiegło lawinowo cały świat, co skomentowała ze śmiechem – „Dior opłacił mi czynsz na kilka miesięcy – to miłe dla bezrobotnej osoby”. Naturalnie, jej kariera artystyczna nabrała niesamowitego rozpędu. Marka Swarovski znana jest z różnorodnych kolaboracji z artystami, a pod koniec zeszłego roku, zaszczyt ten przypadł grupie polskich projektantów. Ze względu na ówczesny, przedświąteczny okres, marka zasugerowała młodym artystom, aby zdecydowali się na klimat świątecznych upominków. W ten sposób powstała limitowana seria zdób choinkowych, biżuterii, a nawet gadżetów dla zwierząt.

Specjaliści w dziedzinie consultingu artystycznego i biznesowego mają sprawdzony sposób na pozyskanie klientów – znane twarze. Jednak gdy do współpracy z dużą marką zostają zaproszeni celebryci, można się domyślać, że ich zadanie „zaprojektowania” jakiegoś produktu, zostanie ograniczone do zatwierdzenia projektu. Efekt końcowy jest zupełnie inny, gdy za modernizację bierze się prawdziwy artysta. Jak go rozpoznać? Tego typu przedmioty, stają się kolekcjonerską perełką, od której bije artystyczny kunszt. Dobrym przykładem są zegarki Swatch, które zawiązały porozumienie z takimi personami jak Pedro Almodóvar czy Vivienne Westwood. Zwrócili oni uwagę na każdy drony detal w misternej konstrukcji – począwszy od niewielkiej tarczy aż do paska – zmieniając całkowicie charakter przedmiotu. Otrzymaliśmy kunsztowny zegarek wyglądający jak order, będący także dziełem sztuki.

 

Artyści na co dzień

Ręce artysty można zauważyć w wielu innych aspektach codzienności. Nie tak dawno Polska firma meblarska Poliform, zaprosiła do współpracy znanego i cenionego na całym świcie designera – Marcela Wanders’a. Efektem końcowym kolaboracji z kreatywnym wizjonerem, była specjalna linia mebli, która oddawała w sposób namacalny styl i charakter twórcy. Kolekcja dostępna była w całej Polsce. Innym producentem mebli, który postawił na współpracę z artystą, był gigant IKEA. Co zaskakujące, szwedzka marka nie odezwała się do malarza, grafika czy designera, lecz do polskiego piosenkarza Krzysztofa Zalewskiego. Firma zaproponowała kolekcję IKEA SOMMAR 2018, która swoim charakterem, już w lutym zabrała nas w podróż po letnich ogrodach, osładzając tęsknotę za słońcem. Jak twórczość Zalewskiego, miała się łączyć się z wakacyjną kolekcją IKEI? Jak mówi Małgorzata Jezierska, Specjalista ds. PR IKEA Retail w Polsce – „(Produkty) Stały się (…) dopełnieniem emocji w wyśpiewanej przez artystę historii. Mamy nadzieję, że wspólnie udało nam się połączyć przyświecające kolekcji idee wraz ze sztuką, muzyką i tańcem, stanowiącą naturalne uzupełnienie artystycznego świata.” – skomentowała. Utwór prezentowany w teledysku z wykorzystaniem fantazyjnego, studyjnego oświetlenia i wzorzystych mebli, nosi tytuł „Podróżnik”. Tego typu współpraca udowadnia także, jak szerokie spektrum działania może mieć marketing muzyczny.

 

Odrobina luksusu

Ciekawym zjawiskiem na polskim rynku, są kolekcje znanych, cenionych projektantów, bezpośrednio dla dyskontów i drogerii. Chociaż możemy naśmiewać się z twórców i ich „utraconego” prestiżu, a także „bitew” o torebki pomiędzy sklepowymi koszami, taka współpraca jest już wiodącym trendem. Jedną z przyczyn może być możliwość stosunkowo łatwego podreperowania budżetu artystów. Projektantka Gosia Baczyńska, która sama stworzyła linię akcesoriów i ubrań dla drogerii Rossmann, tłumaczy „Ubrania i akcesoria z kolekcji G by Baczyńska zostały uszyte z innych materiałów. Cena wynika też z nakładu – moje rzeczy w Rossmannie mają nakłady kilkutysięczne, a nie dziesięciu czy jednej sztuki, jak u mnie w butiku” – podkreśliła w wywiadzie udzielonym wyborcza.biz. W ten sposób zarobione środki są dużym napędem przy tworzeniu kolekcji ekskluzywnych, skierowanych do wąskiego grona odbiorców. Z drugiej strony, sklepom chodzi o kwestie wizerunkowe. Współpracujące ze sklepami agencje komunikacji medialnej i specjaliści od public relations dokładnie wiedzieli, co chcą osiągnąć. Biedronka, która oferowała kolekcję „Home&Spa by Maciej ZIEŃ”, czy Lidl sprzedający torebki Wittchen i pościel od Bohoboco, konsekwentnie odchodzą od wizerunku „tanich” sklepów. Obie marki od dłuższego czasu prowadzą szeroką kampanię rebrandingową, która ma je przeistoczyć w sieci delikatesowe, trafiające do co najmniej klasy średniej.

 

Sztuka na dzień dobry

Pozostając w Polsce, na fantastyczny pomysł wykorzystania sztuki w przestrzeni publicznej, a tym samym ubogacenia lokalnej społeczności, wpadły władze Łodzi. Zaprosiły wspaniałego polskiego artystę malarza i rzeźbiarza – Wojciecha Siudmaka, do przygotowania podwórka artystycznego, w ramach programu tworzenia łódzkich podwórek sztuki. Współwykonawcą projektu została firma Ceramika Tubądzin, która zobowiązała się do ufundowania wieloformatowych gresów z naniesionym na nie obrazem Siudmaka pt. „Narodziny dnia”, które następnie zostały zamocowane do elewacji budynków. Obok polskiego artysty, łódzkie podwórka zdobią obrazy takich osobistości jak Joanna Rajkowska, czy Isaak Cordal. Jak podkreślają zgodnie wykonawca i sam artysta, ozdobne fasady mają pełnić funkcję nie tylko dekoracyjną, lecz także posiadać znamiona duchowości. Powinny motywować do działania i napełniać mieszkańców pozytywną energią już od momentu wyjścia z domu.

 

Współpraca dużych renomowanych marek z artystami to cały wachlarz korzyści dla obu stron. Ta forma kolaboracji, z początku popularna głównie za granicą, z impetem weszła na polskie salonu już dobre kilka lat temu. Dla marek, to sposób na wyróżnienie się na tle innych firm poprzez nieszablonową formę, co prowokuje konsumenta do spojrzenia na jej produkty z zupełnie nowej perspektywy. Torebka, mebel czy zegarek, zaprojektowane przez znanego twórcę nabierze wartości kolekcjonerskiej, a petenta wyróżni z tłumu, zaspokajając szeroko rozumianą potrzebę prestiżu. Znany artysta zaś pochyla się nad szerszą publicznością, burząc konwenanse i widmo „nieosiągalnej ekskluzywności”. Choć faktem jest, że obecność sztuki w konsumpcyjnym świecie wzbogaca wizerunek marki głównie w oczach konsumentów z wyższym wykształceniem, którzy skłonni są wydania większej ilości pieniędzy. Mimo wszystko, promocja kultury zawsze ma pozytywny wydźwięk w społeczeństwie i warto się na nie zdecydować niezależnie od wielkości firmy lub branży.

 

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Śmiało, napisz coś!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.