Program stworzony przez najczęściej odwiedzaną platformę odtwarzającą filmy wideo – YouTube, w Polsce obecny od lutego 2011 roku, stał się narzędziem do zarabiania pieniędzy. Już niczyjej uwadze nie uchodzą reklamy, które zwykle przed wyświetleniem filmu pojawiają się w popularnym serwisie, sprzyjają temu coraz lepsze warunki, jakie YouTube proponuje w naszym kraju swoim partnerom.

Od kwietnia 2012 roku w dwudziestu nowych krajach, między innymi w Polsce, użytkownicy YT nie są już zmuszeniu ubiegać się partnerstwo poprzez przesyłanie formularza zgłoszeniowego, który często ginął w elektronicznym stosie podobnych sobie. Od teraz wystarczy zgromadzić bazę autorskich filmów na kanale, który ma połączenie z kontem AdSense. Filmy te muszą generować trochę ponad przeciętną ilość wejść i już możemy zacząć działania partnerskie bezpośrednio z profilu YT, a współpracę pieczętujemy umieszczając reklamy na przynajmniej jednym z naszym filmów.

 Jak zarabiać na YouTubie

Aby zarabiać na YT wystarczy zamieszczać na swoim kanale wyłącznie materiały wideo, do których mamy pełne prawa autorskie (dotyczy to między innymi muzyki, elementów wizualnych, zdjęć, materiałów filmowych i występów) oraz posiadać powiązane z nim konto AdSense.

Portal proponuje kilka rodzajów reklam:

-        baner reklamowy – umieszczany po prawej stronie nad listą proponowanych do wyświetlenia w dalszej kolejności filmów

-        nakładane InVideo – umieszczane są na przezroczystych nakładkach w dolnej części filmu

-        TrueView typu In-Stream – dają oglądającym możliwość wyboru reklam, które chcą zobaczyć, oraz momentu ich wyświetlania

-        standardowe typu In-Stream – wideo umieszczane przed filmem, w jego trakcie lub po nim. Film jest odtwarzany dopiero po wyświetleniu całej reklamy.

Właściciel kanału może wybrać rodzaj reklamy, ale nie ma wpływu na treść wyświetlanych materiałów. Odpowiedzialny jest jednak za zgłoszenie, że na jego kanale pojawia się film sponsorowany – YT dba bowiem o jednoznaczny wydźwięk wyświetlanych w serwisie reklam i skrupulatnie unika sytuacji zderzania konkurencyjnych ofert.

Zarobki z reklamy w serwisie YouTube nie są ujawniane – w Stanach są to przypuszczalnie kwoty rzędu 100 tysięcy dolarów za najczęściej odwiedzane kanały (kwota oszacowana na podstawie dostępnych informacji na temat płatność YT), w Polsce podobno można pozwolić sobie na dobre wakacje. Nie ma też oficjalnych danych na temat tego, ile procent z zysków przejmuje Google, a ile właściciel kanału.

Pieniądze przesyłane są na konta AdSense po uzyskaniu odpowiednich progów – system w ostatni dzień miesiąca weryfikuje partnerów, którzy osiągnęli odpowiedni pułap. Później w formie przelewu na konto bankowe lub czeku pieniądze docierają do partnerów.

YouTube surowo zabrania i skrupulatnie monitoruje rodzaje kliknięć na reklamach wyświetlanych w kanale -  usuwa konto partnerskie po wykryciu: robotów bądź narzędzi do automatycznego generowania kliknięć i wyświetleń lub korzystania z usług firm zewnętrznych służące do generowania kliknięć lub wyświetleń, jak także zabrania klikania w reklamy umieszczone we własnej witrynie.

Jakie przywileje mają partnerzy YouTube

Serwis przede wszystkim zapewnia promocje i pomaga swoim partnerom utrzymywać jak najwyższą jakość materiałów. Oferuje im programy rozwoju i narzędzia analityczne. Monitoruje (Content ID) również nieustanie wszystkie konta użytkowników w poszukiwaniu kopii naszych autorskich materiałów.

Ray William Johnson -niekwestionowana gwiazda YouTube – partner YT
5348588 subskrybentów, szacuje się, że w ubiegłym roku zarobił 1 mln dolarów na reklamach w YT

Pozwala również w świetny sposób na personalizację kanału – podczas odtwarzania filmów przez użytkowników wyświetla się ustawiony przez nas baner całego kanału, posiada on opcje umieszczenia na nim klikalnych obszarami, które mogą kierować bezpośrednio na nasze platformy.

Partnerzy mają również wpływ na wygląd wyświetlanej w YT miniaturki będącej zwiastunem ich wideo.

Dzięki restrykcyjnemu podchodzeniu do przestrzegania praw autorskich, YouTube składa swój hołd rozwojowi Web 2.0, sprzyja to bowiem zwiększeniu unikalnych, autorskich treści, a tym samym  prowadzi do rozwoju społeczności związanych z vlogami i telewizjami internetowymi.

YouTube – ta młoda witryna doskonale zaplanowała kilka ruchów do przodu rozwój swojego serwisu – proponując swoim partnerom podział zyskami z reklam, podświadomie dała impuls do tworzenia coraz bardziej kreatywnych i konkurencyjnych materiałów, które jakby nie było podbijają popularność całego serwisu.

Szkoda tylko, że YT zapomina, że przeciętni zjadacze chleba nie interesują się kwestią reklamy internetowej, a kilkusekundowe spoty traktują, jako utrudnienie w dostaniu się do treści pożądanych.

Autor: Agnieszka Szydziak

Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>