Czy warto promować muzykę we współpracy z wytwórnią?

Każdy młody artysta, który od pewnego czasu tworzy własną muzykę, posiada pierwsze nagrania i coraz większe przeświadczenie o swojej dojrzałości muzycznej, zaczyna zastanawiać się, w jaki sposób podzielić się nią ze światem. W Internecie znajdziemy wiele artykułów na temat niezależnej promocji w social mediach, ale naturalnie pojawiają się pytania, czy to wystarczy? Czy warto zasięgnąć pomocy specjalistów i oddać swoją karierę w ręce wytwórni płytowej? Czy jest to rozwiązanie dla każdego?

Wytwórnie w Polsce

W naszym kraju z roku na rok wzrasta liczba wytwórni muzycznych, często zakładanych przez ludzi młodych, zainteresowanych biznesem fonograficznym. Na ich czele znajdują się najbardziej rozpoznawalni muzyczni giganci, typu Universal Music Polska, Warner Music Polska czy Sony Music Entertainment Polska. Wszystkich tego typu przedsiębiorstw na terenie Polski jest prawie dwieście.

Warto zwrócić uwagę na przypadki, gdy znani artyści, którzy pragną pozostać w pełni niezależni i samodzielnie kierować swoją karierą artystyczną, zakładają własne wytwórnie muzyczne. Oprócz wydawania własnej muzyki, szukają również innych, obiecujących, młodych wykonawców, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki w branży. Przykładem takich wydawnictw jest Kayax, założone przez wziętą piosenkarkę Kayah czy Koka Beats, dzieło jednego z najpopularniejszych polskich raperów – Pezeta.

Jednak największa ilość wydawnictw na rynku to firmy niezależne, często określane jako „kreatywne zaplecze rynku płytowego”, zwykle prowadzone przez pasjonatów muzyki. Często poświęcają oni własne — bywa, że zarobione za korporacyjnym biurkiem — pieniądze,, nie licząc na wielkie zyski. Produkują z powodzeniem nie tylko krążki, ale także kasety czy winyle, których nakład najczęściej nie przekracza 1,5 tys. egzemplarzy. Chociaż nie współpracują z wielkimi sieciami typu Empik, to jakość wydawnicza jest nierzadko na dużo wyższym poziomie. Czołowi gracze na rynku muzycznym najczęściej nie są zainteresowani współpracą z młodymi artystami bez zaplecza, dlatego w pierwszej kolejności warto zapukać do drzwi wytwórni niezależnych.

 

Szanse i wątpliwości

Wytwórnie płytowe i producenci to specjaliści w promocji, a układ z nimi najbardziej opłaca się muzykom, którzy celują w szeroki, mainstreamowy target. Taka współpraca najczęściej gwarantuje spory zasięg promowanej twórczości, a więc szybszą rozpoznawalność. Dzięki ich pomocy, Twoja muzyka ma większą szansę znaleźć się w cyfrowych punktach sprzedaży, takich jak Spotify, Amazon czy iTunes.

Ewentualne zyski zależą od tego, jaki masz potencjał negocjacyjny jako zespół, a także jaki rodzaj umowy zdecydujesz się podpisać. Zawsze przed podjęciem ostatecznej decyzji, należy przemyśleć kilka kwestii. Jakie masz jakaś alternatywę? Jakie typowe umowy oferuje daną wytwórnia? Czy jesteś w stanie spłacić zaliczkę, a jednocześnie otrzymać satysfakcjonujące profity? Jakie umowy podpisali koledzy z innych zespołów?

Rodzaje umów podpisywanych z wytwórnią muzyczną

Kontrakt nagraniowy powinien zostać skonstruowany indywidualnie dla każdego nowego artysty, uwzględniając możliwości i oczekiwania obu stron. Istnieją jednak ich określone typy.

  1. Umowa typu 360o, która zyskała popularność stosunkowo niedawno. Wytwórnia muzyczna przejmuje niemal całkowitą kontrolę nad wszystkimi aspektami kariery artysty, w zamian inwestując w niego duże pieniądze, gwarantując przyzwoitą zaliczkę, tantiemy oraz promocję (przynajmniej w założeniu).
  2. Umowa standardowa, najczęściej spotykana w przypadku dużych wytwórni. W zamian za przejecie majątkowych praw autorskich, firma fonograficzna wypłaca muzykowi zaliczkę, a jeśli płyta sprzeda się dobrze – tantiemy. W praktyce jednak nie ma co liczyć na dodatkowe pieniądze, przed spłaceniem owej zaliczki. Zasadniczą zaletą jest możliwość zachowania części praw autorskich, co w razie zyskania większej popularności, prawdopodobnie przełoży się na większe przychody.
  3. Umowa licencyjna, zbliżona do umowy standardowej. Nagranie jest własnością artysty, który udziela wytwórni licencji na wykorzystywanie go przez ustalony okres. W tym wypadku wytwórnia posiada słabszą pozycję, więc może nie być chętna do inwestowania dużych pieniędzy w twórcę. Umowa rzadko osiągalna dla początkujących muzyków.
  4. Umowa o podziale zysków, praktykowana głównie przez niezależnie wytwórnie, które zwykle nie finansują procesu nagrania, ograniczając się do działań dystrybucyjnychpromocyjnych. W tym wypadku artyści muszą ponieść część kosztów pracy nad płytą, ale zachowują majątkowe prawa autorskie, dzieląc zyski zgodnie z ustaleniami w kontrakcie.
  5. Umowa o wytłoczenie i dystrybucję płyty. W dużym skrócie: niewielka, najczęściej początkująca, wytwórnia muzyczna lub muzyk zleca firmie fonograficznej zadania, których nie jest w stanie wykonać samodzielnie. Jest to zazwyczaj związane z produkcją i dystrybucją krążków.

 

Rozwiązanie dla każdego?

Niszowi artyści skupiający się na koncertach na żywo, którym największą satysfakcję sprawia bezpośredni kontakt z lokalną grupą fanów, nie odniosą wymiernych korzyści, rozpoczynając współpracę z wytwórnią. Specyficzny gatunek muzyczny, siłą rzeczy, ogranicza liczebność potencjalnej widowni. Z tego powodu promocja muzyki na własną rękę przyniesie dużo większe zyski. Firma musiałaby zarobić dla Ciebie dużo więcej pieniędzy (oczywiście, po odliczeniu swojej części przychodów) niż byłbyś w stanie zainkasować samodzielnie, sprzedając mniejszą liczbę płyt.

Jeśli jednak Twoja ambicja sięga dużo dalej i jesteś w stanie zaakceptować pewne mankamenty, to wiedz, że prawdopodobnie zostaniesz poprowadzony za rękę wprost w środek rynku muzycznego przez ludzi, którzy wiedzą, co robią i robią to dobrze. Są w stanie wypchnąć Cię ponad tłum krzyczących o parę sekund uwagi zespołów i pomóc zrobić wielki krok na drodze zawodowej kariery.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Śmiało, napisz coś!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.