Wpisy

Promocja artystów na Instagramie

Aplikację Instagram używa już w zasadzie każdy, kto chce zaistnieć w świecie sztuki, muzyki i nie tylko. To jeden z największych kanałów marketingowych naszych czasów i świetnie nadaje się do prowadzenia działań content marketingowych, zamieszczania płatnej reklamy, a także komunikacji z fanami. Daje możliwość zwiększania zaangażowania na profilu oraz osiągania o 3 razy większych efektów w promocji sponsorowanych treści niż reklamy na Facebooku. Jakie trendy okazują się najskuteczniejsze w promocji artystów na Instagramie i co zrobić, aby zbudować silny fanbase? W tym artykule podajemy przykłady działań, które korzystnie wpływają na stworzenie atrakcyjnego konta oraz dołączamy spis aplikacji i wskazówek, które pomagają w zdobyciu większej popularności w tym serwisie.

Do niedawna Instagram w działaniach marketingowych był zaledwie dodatkiem do Facebooka, którego nie mogło zabraknąć. Dzisiaj jest to nieodłączna jego część, zapewniająca dużo lepsze wyniki reklamowe oraz skupiająca w jednym miejscu 1 bilion aktywnych użytkowników miesięcznie. Według badań SocialBakers łączna liczba reakcji (polubień, komentarzy, udostępnień) na profilach firmowych na Insta jest średnio trzy razy większa niż na połączonym z nim od 2012 roku Facebooku. Średnia followersów na koncie firmowym artysty osiąga w wielu przypadkach również tę samą – trzy razy większą liczbę niż ilość subskrybujących jego fanpage. W zaangażowaniu społeczności Instagram ma ogromną przewagę w porównaniu do aplikacji autorstwa Marka Zuckerberga, natomiast nie może się z nią równać w kwestii zasięgów. Wprowadzone w 2016 roku na wzór Snapchata – Instagram Stories (treści znikające po 24 godzinach) mają w tym serwisie 400 milionów dziennie aktywnych użytkowników, czyli według danych statystycznych z września 2018 roku – o 250 milionów więcej niż Facebook. Nie powinno zatem dziwić, że to medium nadaje się idealnie dla artysty, który chce zdobyć szerokie grono odbiorców.


Zadbaj o dobry content

Jakie treści na profilu instagramowym artysty budzą największe zainteresowanie i najmocniej angażują społeczność? Dobry autorski content zawsze broni się sam, więc najważniejsze na tej platformie jest zbudowanie autentycznego, wiarygodnego wizerunku, który pokaże pracę artysty w jego pracowni, na próbach, studio nagraniowym, czy na backstage’u. Treści, które angażują użytkowników oraz motywują obserwujących do tworzenia są posty, prezentujące fanom proces tworzenia – postęp prac zza kulis. Nowe wydanie płyty, trasa koncertowa, czy praca nad ilustracjami lub rzeźbą – to posty, które zawsze angażują bardziej, niż zdjęcie ze śniadaniem. W tym roku media społecznościowe kładą coraz większy nacisk na materiały wideo, gdyż internauci szukają krótkich, ale wartościowych treści. W związku z tym Instagram artysty można urozmaicić przy użyciu Instagram Stories, których szybki rozwój w zeszłorocznych statystykach widać bardzo dokładnie. Ulotne relacje mogą wydawać się nienajlepszym sposobem na reklamę, lecz jest to mylne. W reklamach tego typu można pozwolić sobie na dużo większy luz. Stickersy, odręczne pismo, czy śmieszne hasztagi sprawiają, że reklamy w Instagram Stories są bardziej przyjazne dla odbiorców, a ich pojawienie się w kółku u góry ekranu jest dla użytkowników wygodniejszą alternatywą, aniżeli oglądanie reklamy przy scrollowaniu newsfeeda.

Miej spójny wizerunek

Spośród użytkowników kont firmowych na Instagramie, obok muzyków, artystów wizualnych, przedsiębiorców i influencerów znajduje się także wiele kont instytucji kultury. Spomiędzy najbardziej aktywnych na Insta muzeów na świecie, pierwsze miejsce zajmuje MoMA (3 439 postów, 4,2mln obserwujących), drugie Metropolitan Museum of Art (2 611 postów, 2,8mln obserwujących) a trzecie londyńskie The Tate (2 067 postów, 2,6mln obserwujących). Proponujemy przyjrzeć się tym kontom bardziej szczegółowo. Większość najpopularniejszych instytucji kultury na Instagramie ma pomysł na swój wizerunek, który przy odrobinie zaangażowania i systematyczności staje się spójny i przyjemny w kontakcie z obserwującymi. Brooklyn Museum w dużym stopniu skupia się na pokazywaniu muzeum „od kuchni”, wrzucając zdjęcia z montowania wystaw i funkcjonowania muzeum – taki „dokumentujący” styl ociepla wizerunek instytucji i wzbudza wśród potencjalnych zwiedzających ciekawość muzeum. MoMA eksperymentuje z quizami, pokazując czasami fragmenty dzieł sztuki i prosząc swoich obserwujących o zgadywanie, kto stworzył dane dzieło, co owocuje zaangażowaniem w postaci komentarzy. Spójny wizerunek nie dotyczy wyłącznie tego CO publikujemy, ale JAK to robimy. Szereg aplikacji, stworzonych pod Instagram daje nam duże możliwości planowania postów, jak i jego układu w kafelkach, czy gamy kolorystycznej. Rozwiązaniem dla artystów wizualnych, dla których ważne jest, aby publikowane dzieła miały lepszą jakość, jest wrzucenie jednej realizacji w formie 3, 6 lub 9 kafelków przy użyciu Instagram Gridd. Przemyślany layaut sprawi, że profil będzie ekscytujący wizualnie, zorganizowany i świeży. Przykłady na wyróżniający się i oryginalny feed Instagrama dajemy w grafikach poniżej.

Planując posty i podpisy pod nimi oraz sprawdzając analitykę konta, możemy skorzystać z następujących aplikacji:
 • Later, Planoly, Preview – aplikacje do planowania postów
 • Hashtagify.me – strona na której możemy sprawdzić popularność konkretnych hashtagów
 • Websta.me – narzędzie, które pomaga analizować używane hashtagi oraz rozwój profilu
Autohash – prawdopodobnie najłatwiejszy sposób na znalezenie pasujących hashtagów. Aplikacja rozpoznaje przedmioty na poszczególnych zdjęciach, zapewniając listę gotowych hashtagów
 • Sotrender – świetne narzędzie do analizy działań w mediach społecznościowych (w tym na Instagramie) oraz generowania na podstawie analiz konkretnych wskazówek co warto poprawić w swoich działaniach

Wszystkie działania, jakie wykonujemy na prywatnym, czy biznesowym koncie na Instagramie mają na celu jedną rzecz – dotarcie do publiczności poprzez kolejny kanał komunikacji. Jako, że jest to kanał darmowy, szybki i łatwy w obsłudze, zrzeszający dosyć specyficzną grupę docelową, a także – co bardzo liczy się w przypadku artystów – mający charakter przede wszystkim wizualny oraz promocyjny, skupienie się na prowadzeniu profilu w tym serwisie może przynieść ogromne korzyści.

Instagram: nowe narzędzie w rękach instytucji kultury

O wystawie Maquette Theater, projektu Dave Anthony’ego Stokesa w Denk Gallery w Los Angeles dowiaduję się przez… Instagram. To jedna z moich ulubionych formacji, która cieszyła się sporą popularnością pod koniec lat 90-tych. Jej reaktywacja to miłe zaskoczenie, którego nie doświadczyłabym, gdyby nie instagramowy post Denk (@denk_gallery) na aplikacji, na który natknęłam się przeglądając profile galerii sztuki.

Czytaj dalej

Po co sztuce PR? cz. II

Istnieje wiele przykładów rozwijania działalności wystawienniczej o działania biznesowe, w tym, coraz modniejsze, gastronomiczne. Nowojorska Galeria Hauser & Wirth poszerzając swoje przestrzenie dla ekspozycji w marcu 2016 roku, przejęła masyw budynku dawnego młyna w Los Angeles, a także otworzyła w mieście swoją restaurację. Do poszerzenia swojej oferty sztuki o przestrzeń kulinarną można zaliczyć również nowojorską Fort Gansevoort Gallery. Galeria nie dość, że w swych działaniach uchodzi za jedną z najbardziej innowacyjnych na świecie, to dodatkowo jej założyciel chce w najbliższej przyszłości połączyć imprezy wystawiennicze z wydarzeniami gastronomicznymi. Już dzisiaj w kalendarium na jej stronie znajdziemy spotkania autorskie, performance, zapowiedzi wystaw oraz wykłady z parzenia herbaty. W Polsce również nie brakuje takich miejsc. Wrocławskie Art Food Gallery sprawnie łączy przestrzeń ekskluzywnej restauracji i autorskiej kuchni z galerią sztuki współczesnej. Nie jest to jednak przykład odosobniony, większość siedzib muzeów i galerii posiada już coraz lepiej rozbudowaną ofertę kawiarnianą czy slowfoodową.

Saatchi Gallery

Spectrum działań rozwijających public relations staje się coraz bardziej szerokie. Jeżeli zależy nam, żeby instytucja była postrzegana jako nowoczesna i innowacyjna, idąca z duchem czasów, musi ona zadbać o osoby ją odwiedzające. Kolejnym elementem, który może w tym pomóc, jest regularne prowadzenie badań swojej publiczności, a co za tym idzie – dostosowywanie programu oraz promocji do konkretnych grup wiekowych. Działania polegające na fizycznym dostosowywaniu witryn internetowych oraz programów do swoich odbiorców mają, według prognoz, zdominować rynek w najbliższych latach. Może warto, żeby skorzystały z tego również instytucje kultury. Nasza kultura dzięki rozwojowi działań PR sporo już zyskała. Ma jednak szansę na jeszcze więcej. Widać to również za granicą w przypadku reprezentacyjnych placówek naszego kraju. Przykładem może być próba zmiany i przekształcenia działalności Instytutów Polskich w Paryżu, Sztokholmie i Lipsku, które z domów kultury dla wąskiej grupy uczestników miały przekształcić się w silne instytucje mające na celu promowanie polskiej kultury. Oczywiście nie obeszło się bez towarzyszących temu kontrowersji i zarzutów.

Budowanie wizerunku

Instytucja kultury, która chce budzić ciekawość publiczności, a zarazem przyciągać sponsorów i mecenasów, powinna zadbać o stworzenie własnej marki. Wiemy jednak doskonale, że mniejsze instytucje, prywatne galerie czy lokalne domy kultury nie zawsze funkcjonują jak te z wymienionych przykładów. Często jest to skutkiem nie tyle braku odgórnego dofinansowania, ale konkretnych zaniedbań w ramach działań PR-owych zarządu tych miejsc. Argument przeciwko PR-owi odnoszący się do wyjątkowości produktu, czyli dziedziny sztuki, wydaje się tutaj chybiony. Nie jest zadaniem działań komunikacyjnych i medialnych wpływanie na tę wyjątkowość oraz wymuszanie zmiany jej charakteru. Nie o to chodzi w tych działaniach, żeby manipulować sztuką, tylko żeby dobrze i z sukcesem ją wyeksponować. Budowanie relacji instytucja/artysta-odbiorca nie zawsze daje od razu wypełnione galerie i pełne sale koncertowe. To długotrwały proces. Odpowiednio poprowadzony, skutkuje jednak formowaniem określonej pozycji kulturowej marki, w rezultacie zatrzymując przy niej na dłużej stałych odbiorców i wzbudzając zainteresowanie wśród nowych, poszukujących. Sztuka dzisiaj powoli przestaje być piątym kołem u wozu podziałów publicznych i prywatnych środków finansowych. Coraz więcej dużych koncernów, brandów, polityków i managerów dostrzega jej rynkowy potencjał. Instytucje kultury nie mogą jednak na te działania pozostawać obojętne, dumnie walcząc o swoje przetrwanie bez próby podjęcia tej współpracy, według zasady, że dobra sztuka obroni się sama. Dzisiaj prestiż instytucji kultury czy galerii to już nie tylko sukces jednego zarządu, ale promocja dla całego obszaru, miasta, a nawet województwa.

Metropolitan Museum of Art

Zatrudnianie przez instytucje kultury, galerie, muzea czy nawet wydawnictwa i biblioteki osób zajmujących się zawodowo PR-em nikogo nie powinno już dziwić. Staje się to również coraz bardziej popularne wśród indywidualnych twórców, niezdolnych poświęcać swój czas i energię na załatwianie korzystnych kontraktów oraz utrzymywanie relacji z mediami. Obserwujemy obecnie rozwój wielu form artist managementu. Coraz bardziej popularny staje się w Polsce również fundraising, dziedzina zajmująca się pozyskiwaniem środków poprzez wsparcie osób indywidualnych, firm, fundacji, a także instytucji rządowych i samorządowych. Jednym z popularnych celów zbierania tych funduszy jest działalność artystyczna, galeryjna i muzealna. Żyjemy w czasach, w których kultura musi zabiegać o swoich uczestników. Narzekanie instytucji na brak środków do prowadzenia działalności w tym świetle może świadczyć o źle prowadzonej polityce promocyjnej i marketingowej placówki. Odpowiednie działania PR-owe czy fundraisingowe realizowane w jej obrębie mogłyby uniezależnić ją od zewnętrznych, również politycznych, nie zawsze sprzyjających wymogów, koneksji czy upodobań.

Konsekwencja

Odpowiednie działania PR-owe pozwolą nam również wzbudzić wzrost zainteresowania wśród sponsorów i reklamodawców. Jeśli ci zobaczą konsekwencję w naszych działaniach, przedkładającą się na wzrost zainteresowania naszej oferty, zechcą wpierać nasze projekty finansowo. Ogrom pracy i wymagania jakościowe sprawiają, że coraz częściej instytucje kultury czy prywatni twórcy wynajmują do działań PR-owych agencje medialne, na co dzień wdrażające podobne działania na rynku reklamowym. Wrażliwą kwestią będzie oczywiście znajomość agencji realiów i środowiska, w którym mogłaby zaproponować i poprowadzić wskazane zmiany. Ważną kwestią jest również stworzenie indywidualnej ścieżki PR. Social media, utrzymywanie relacji z mediami czy współorganizatorami, publikowanie reklam w prasie, organizowanie konkursów to już działania standardowe, z których korzysta większość. Jeżeli chcemy, by wydarzenie czy wystawa, którą organizujemy, spotkała się z należnym zainteresowaniem, musimy, poza profesjonalizacją jej działań promocyjnych, wymyślić jeszcze im jakąś indywidualną formułę. To prawdziwe wyzwanie dla PR-owców „obsługujących” branżę artystyczną, do tej pory często zarezerwowaną dla wtajemniczonych kuratorów i mających średnie pojęcie o sprzedaży artystów.

Pointa

Czy prowadząc działania PR-owe w obrębie kultury, skazani jesteśmy na niezdrową konkurencję, rynkową walkę i nieustanne zabieganie o widza-klienta? I tak, i nie. Nie należy tego jednak rozpatrywać tylko i wyłącznie w kategorii rywalizacji. Rynek jest dzisiaj niezwykle bogaty. Istnieje coraz więcej, coraz ciekawszych i profesjonalnie przygotowanych ofert kulturalnych. Tworzy się też coraz więcej tzw. sprofilowanych grup odbiorczych, do których również trzeba wiedzieć, jak dotrzeć. Czy to oznacza, że sztuka stała się kolejnym towarem rynkowym? Ostatecznie można zaryzykować twierdzenie – nic w tym złego, jeżeli tylko w odpowiedni sposób zadbamy o te relacje. Sposób „zaistnienia” sztuki nie może oczywiście przysłonić jej „istnienia”, czyli jej samej, jej jakości, charakteru i rangi. Jeżeli ta będzie mierna, na nic wysiłek kuratorów, speców od PR i obeznanych w trendach managerów. Największe wydatki wkładane w działania public relations nie przypudrują miernego programu galerii, powtarzanych co roku projektów domu kultury czy po prostu wtórnej twórczości.

[koniec II, ostatniej części artykułu]