Branża modowa w mediach społecznościowych

branża modowaW Polsce wciąż trudno patrzeć na zagadnienia związane z modą jako na obszar biznesowy. Na Zachodzie marki są tylko zewnętrznym przejawem działania sztabu ludzi skupionym wokół danego domu mody. I mylnie sądzić, że są to tylko znawcy estetycznej strony produktu. To również sztab marketingowców, PRowców i znawców Internetu.

Moda jest przejawem kultury, który obecnie kojarzy się przede wszystkim z trendami w ubiorze. Posiada dość specyficzny charakter, który polega na tym, iż wbrew naszej woli zawsze wpisywani jesteśmy w pewne konteksty z wiązane z modowymi trendami. Pewna część społeczeństwa traktuje ubieranie się jako nic nieznaczący obowiązek, mimo wszystko nikt nie wychodzi z domu nie okrywając swojego ciała. Dla drugiej grupy moda jest ważnym kanałem manifestacji własnych wzorców, nastrojów, poglądów. Moda dzieli również w inny sposób – po pierwsze: będąc niedostępnym, bo drogim przejawem działań artysty i po drugie: będąc masową tandetą, która noszącego czyni jednym z wielu nieznaczących konsumentów. Tym samy zamyka drogi dojścia do postrzegania mody jako branży biznesowej będącej powszechnie dostępną i kreatywnie rozwijająca się.

Moda czasami może być kontrowersyjna, przyciągająca albo budzić totalny sprzeciw, ale niezaprzeczalnie zawsze jest dyskutowana. Ma charakter podobny do branży rozrywkowej i o tym nie zapomniały wielkie zachodnie i amerykańskie koncerny. Wykorzystując ludzką potrzebę rozmawiania o gustach, znalazły kanały, dzięki którym ta potrzeba może być realizowana, przyczyniając się jednocześnie, co dla koncernów najważniejsze, do wywindowania wyników sprzedaży. Tymi kanałami są media społecznościowe.

W świecie informacji rozprzestrzeniającej się z prędkością tysięcy kilometrów na sekundę, zupełnie innej wartości nabrały magazyny o modzie. Zwykle wydawane są w cyklach miesięcznych, nie mogą reagować na codziennie zmieniający się świat; nie są w stanie również pomieścić w swej strukturze wszystkich informacji, które pojawią się w ciągu trzydziestu dni; tematycznie starają się także wypośrodkować treść, by zadowolić jak największą liczbę czytelników. Zupełnie inaczej sytuacja ma się z blogami modowymi. Mamy ich kilka kategorii – blogi: marek modowych, szafiarskie (twórcy prezentujące głównie swoje codzienne zestawienia ubrań i akcesoriów), DIY (blogerzy przedstawiają ubrania i dodatki, które wykonują samodzielnie), street fashion (fotografowie, tzw. facehunter’rzy prezentują ciekawie ubrane osoby, które spotykają na ulicach).

W Polsce mniej więcej od 3-4 lat tworzy się blogosfera modowa. Na dziś dzień działających jest około 800 blogów[i], które aktualizowane są średnio 3 razy w tygodniu, skupiają wokół siebie grono komentatorów (także tych, którzy nie prowadzą bloga) i osób śledzących je na różnych platformach social media (Facebook, Twiter, Bloglovin, Lookbook, Tumblr – prawie zawsze przynajmniej na dwóch). Dla przykładu adresy ze szczytu listy mają średnio około 10 000 fanów na Facebooku. Światowe statystyki oceniają opiniotwórczość blogów modowych na 43 %. Dla przykładu podają dwa autorytety – face hunter The Sartorialist jest marką bardziej opiniotwórczą od Anny Wintour – redaktor naczelnej miesięcznika „Vogue”.

Ciągłe angażowanie czytelnika w rozmowy o towarze ma swoje, zdawałoby się pozytywne i negatywne strony – jednak Internetem rządzi zasada „nieważne, co mówią, ważne, żeby mówili w ogóle, bo statystyki rosną”. Świat Web 2.0 stworzył nową kategorię konsumentów. Tak zwany prosument mający specjalistyczną wiedzę na temat pewnej kategorii produktów, dzielący się to wiedzą z innymi, a zarazem ktoś, kto ma znaczący wpływ na jakoś  usług i produktów określonych marek, stał się istotnym elementem mentalnego procesu zakupu. Związane jest to z uczestniczeniem w internetowych społecznościach – blogerzy modowi są prosumentami, a informacje które mogą wymieniać ze swoimi czytelnikami docierają do nich znacznie łatwiej niż te przekazywane na drodze producent – konsument.

Ostatni publikacja Google „Zero moment of truth” obrazuje proces kupowania w następujący sposób:

 

Tradycyjny model menatlny zakupów, za: ZMOT – Winning the Zero Moment of Truth, Lecinski J., s. 16.

Tradycyjny model menatlny zakupów, za: ZMOT – Winning the Zero Moment of Truth, Lecinski J., s. 16.

Zakłada on trzy etapy:

  1. Stymulacja – czyli kontakt klienta z różnego rodzaju reklamami
  2. Pierwszy moment prawdy – spotkanie z produktem w sklepie (przymiarki, rozmowa ze sprzedawcą)
  3. Drugi moment prawdy – użytkowanie produktu w realnych sytuacjach.

Autor „ZMOT” przedstawia jednak nowy model kupowania, który związany jest z niezaprzeczalnie aktywnie działającymi kanałami social media. Wygląda następująco:

 

Nowy model mentalny zakupów, za: ZMOT – Winning the Zero Moment of Truth, Lecinski J., s. 17.

Nowy model mentalny zakupów, za: ZMOT – Winning the Zero Moment of Truth, Lecinski J., s. 17.

Oprócz trzech tradycyjnych momentów Jim Lecinski tworzy nową kategorię nazywaną „zerowym momentem prawdy”. Jest to czas, który konsument poświęca na: przejrzenie recenzji, opinii, videoprezentacji, statystyk, porównywarek cen, sklepów internetowych, pytania o znajomość produktu na Facebooku.

I to właśnie ZMOT jest ważnym momentem w działalności koncernów modowych, w krajach zachodnich i Ameryce dopracowany do perfekcji, w Polsce raczkujący. Nie bez przyczyny brendy śledzą  statystyki, są otwarte na opinie prosumentów, włączają blogerki modowe do tworzenia kampanii, testowania produktów, tworzą interaktywne strony domowe, czy bardziej komunikatywne  wersje mobilne, rozwijają działalność e-commerce  i wykorzystują narzędzia związane z geolokalizacją. Jednym zdaniem: dobra to modna!

Agnieszka Szydziak

Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej



  • Dane dotyczące tylko blogów zarejestrowanych na http://polskie-szafy.blogspot.com/
0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Śmiało, napisz coś!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.