Wpisy

Media&Work partnerem międzynarodowych targów ART VILNIUS’19

Międzynarodowe Targi Sztuki Współczesnej ArtVilnius w Wilnie to największe wydarzenie ze sztuką wizualną na północy Europy, które obchodzi w tym roku swoją 10. rocznicę.

Jubileuszowa edycja targów, których partnerem medialnym jest nasza agencja Media&Work, odbędzie się w dniach od 30 maja do 2 czerwca w wyjątkowej przestrzeni litewskiego Centrum Targowo-Kongresowego LITEXPO. Organizatorzy ArtVilnius’19 kierują w tym roku uwagę widzów na francuską scenę sztuki współczesnej, dzięki programowi opracowanemu przez Aurélie Faure, znaną również jako Katarina Stella. Kuratorka współpracowała z Fondation d’entreprise Hermès i projektem Nuit Blanche, jak również z galerią Emanuela Perrotina i Evy Hober. Na Litwie od 30 maja do 2 czerwca zobaczymy wszechstronnie przygotowaną, konceptualną prezentację francuskiej sztuki – od światowej klasy tworzących trendy galerii, po projekty solowe młodych, innowacyjnych artystów.

Obok głównego programu targów ArtVilnius’19 odbędzie się wiele projektów i wydarzeń. Odwiedzający będą mieli okazję zobaczyć międzynarodową wystawę instalacji, rzeźby i performance “The Path”, wziąć udział w konferencjach oraz przyjrzeć się rozdaniu nagród dla najlepszych artystów i galerii. Po godzinach organizatorzy zapraszają wszystkich uczestników na wieczorne wycieczki, zwiedzanie galerii, muzeów i innych atrakcji miasta Wilna.

ArtVilnius gości w tym roku galerie z Paryża, Berlina, Moskwy, Florencji i Wiednia oraz z terenu całej Litwy. Oprócz tego, na 10. edycji ArtVilnius zobaczymy wystawców z Łotwy, Estonii, Danii, Włoch, Białorusi i Polski, którą reprezentować będzie Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK swoją specjalną ekspozycją.

Strona wydarzenia: http://www.artvilnius.com

Facebook: https://www.facebook.com/artvilnius/

il. góra: ArtVilnius artfair flags, autor Rytis Seskaitis, 2018, źr. materiał pozyskany z uprzejmości organizatora

tekst: Żaneta Wańczyk

Patronaty medialne a współpraca między instytucjami kultury i mediami

W poprzednim wpisie omówiliśmy krótko program organizowanej niedawno przez Instytut Kultury Miejskiej Konferencji Marketing w Kulturze. Specjaliści zajmujący się promocją kultury – zarówno ci z działów promocji instytucji kultury, jak i reprezentujący media, ale również dziennikarze – z pewnością odnaleźli podczas dwudniowego wydarzenia interesujące wystąpienia. Nas w największej mierze zaciekawiło to najbardziej intrygująco zatytułowane, czyli Po co patronaty medialne? oraz następująca po nim dyskusja z udziałem praktyków komunikacji w kulturze.

Zawarte w tytule pytanie Po co patronaty medialne? nieustannie oplatywało sedno wystąpienia – prezentację wyników badania przeprowadzonego wśród osób zawodowo zajmujących się promocją wydarzeń kulturalnych. Izabela Franckiewicz-Olczak z Biura Badań Społecznych Question Mark i Natalia Brylewska z Obserwatorium Kultury rozesłały ponad 400 ankiet do muzeów, galerii, teatrów, domów kultury i innych instytucji kultury rezydujących w mniejszych i większych ośrodkach miejskich oraz na terenie gmin wiejskich. To ważne posunięcie – porzucenie wielkomiejskiej perspektywy, często zakłamującej prawdziwy obraz funkcjonowania i upowszechniania kultury, to słuszne podejście, które należy ze wszystkich sił wspierać. Ankiety otrzymały także media. Celem badania było porównanie oczekiwań i ocen związanych ze współpracą w ramach patronatów medialnych.

Patronaty medialne w kulturze mają się dobrze

Choć słyszy się czasem o pojedynczych przypadkach odchodzenia przez instytucje kultury od patronatów medialnych, a niektóre szanowane media – jak np. dwutygodnik.com – również generalnie odmawiają ich przyznawania, ta tradycyjna forma współpracy promocyjnej wciąż jest bardzo często wykorzystywana w realizacji planów upowszechniania wiedzy o wydarzeniu kulturalnym. 12% ankietowanych instytucji w ogóle nie ubiega się o patronaty medialne – to ostatecznie wciąż niewielka grupa przebadanych ośrodków, z której część nie ma zresztą, ze względu na działanie wyłącznie na lokalnym rynku, interesu w ubieganiu się o patronat. W ogólnym rozrachunku nie zaskakują oczekiwania obu stron co do patronatów. Muzea, teatry czy domy kultury spodziewają się w pierwszym rzędzie opublikowania dostarczonych lub stworzonych materiałów, opublikowania relacji dziennikarskiej i ogólnej promocji wizerunkowej, która dodatkowo podniesie rangę wydarzenia. Dla mediów z kolei patronat medialny oznacza w największej mierze wzmocnienie wizerunku medium jako tego, które wspiera i upowszechnia wartościowe wydarzenia kulturalne, uzyskanie informacji i tematu dla dziennikarzy, a także wzmacnianie dobrych relacji z instytucjami. Brak tu zaskoczeń – te czyhają gdzie indziej.

Konferencja Marketing w Kulturze (fot. Paweł Jóźwiak dla IKM)

Wiele z odpowiedzi wskazuje na to, że obie strony zaangażowane w patronat medialny wydarzenia – organizator i medium – są w gruncie rzeczy zadowolone z efektów współpracy. Jak się w toku następującej po prezentacji wyników badań dyskusji okazało, rzeczywistość wcale nie jest tak jednoznaczna. Co więcej, komplementarność wizji patronatów medialnych również nie zawsze obowiązuje – w niektórych aspektach zauważyć można rozbieżności. I najciekawsze są właśnie te punkty zgrzytu czy dysproporcji w oczekiwaniach. Aż 28% ankietowanych mediów oczekuje od instytucji dostarczenia relacji z wydarzenia – niemal w co trzecim wypadku dochodzi więc do przeniesienia obowiązków dziennikarskich na działy promocji instytucji. Media często oferują możliwość opublikowania loga w materiałach promocyjnych, co zazwyczaj nie interesuje instytucji. Najpoważniejszym zarzutem, jaki wysuwają względem instytucji media, jest dostarczenie niekonkretnych i zbyt rozbudowanych informacji o wydarzeniu. Inne to niedostosowanie patronatu do profilu medium i niewywiązywanie się z zobowiązań wynikających z umowy. Dla instytucji kultury rozczarowującymi są przede wszystkim uboga oferta wsparcia patronatu, brak zainteresowania działalnością patronacką oraz, co niezwykle istotne, brak działów i dziennikarzy zajmujących się kulturą.

O trudnej współpracy kultury z mediami

Dyskusja o skomplikowanej naturze współpracy między działami promocji instytucji kulturalnych a środowiskiem dziennikarskim trwa w Polsce już od co najmniej kilku lat. W wielu aspektach spotkanie w Gdańsku przypomina inne, zorganizowane jeszcze w 2011 roku przez redakcję serwisu dwutygodnik.com. Choć od tamtego czasu minęło już ponad pięć lat, a debata Kup sobie recenzję! z cyklu Śniadanie prasowe dotyczyła głównie relacji między promocją a krytyką artystyczną, niektóre z problemów wtedy formułowanych powtarzały się na tegorocznej Konferencji Marketing w Kulturze niczym mantra. Należą do nich: relatywnie coraz bardziej ograniczone fundusze mediów i instytucji kultury, skutkujące czy to osłabianiem i likwidowaniem działów kulturalnych w dużych mediach, czy to rozdrabnianiem wydawców czasopism; utowarowienie recenzji i relacji z wydarzeń; zamazane granice pomiędzy pracą dziennikarską i promocyjną; słabość dziennikarstwa regionalnego i lokalnego; wzajemne niezrozumienie funkcji, ról i zadań przypisywanych patronatowi medialnemu.

Mariusz Wróbel, Józefina Bartyzel, Marcel Andino-Velez (fot. Paweł Jóźwiak dla IKM)

Znamiennym jest być może fakt, że w obu wydarzeniach jako gość występował Marcel Andino-Velez z Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Tak jak wtedy, tak i dziś nawołuje przede wszystkim do zlikwidowania nieporozumień i przeszkód w komunikacji, do jasnego i klarownego zaakcentowania oczekiwań wobec nawiązywanej współpracy. Zarówno nieco nieznośna aktualność wielu tematów, jak i symboliczne uczestnictwo Andino-Veleza w obu panelach nakazują środowisku zastanowić się, czy wobec podobnej diagnozy w ogóle ruszamy z miejsca.

W trakcie panelu, który poprowadził Mariusz Wróbel, a w którym gościnią – obok Andino-Veleza – była Józefina Bartyzel z Teatru Polonia, zwracano uwagę na dylematy związane z samym rozumieniem pojęcia „patronat medialny”. Ta wydawałoby się zaledwie lingwistyczna sprzeczka ma jednak realny i poważny wpływ na relacje obu stron. Czy są bowiem partnerami, jak podpowiadałaby intuicja, czy jednak występuje tutaj pewna nierówność, związana na przykład z nakładanym na instytucje kultury wymogiem zapłaty za patronat medialny? Andino-Velez przypomniał źródłosłów – patron – za którym mimochodem stoi idea ustanowienia dysproporcji, dlatego też od niedawna Muzeum Sztuki Nowoczesnej używa sformułowania „partnerzy” zamiast „patroni”. Oczywiście te teoretyczne rozważania nad „naturą” patronatu nie są czymś nadzwyczajnie odkrywczym, jednak wprowadzenie ich do dyskusji doświadczonych PR-owców sporo mówi o rzeczywistych spotykających ich trudnościach.

Niepotrzebny patronat, słabe media lokalne i niezrozumienie natury mediów

Do dyskusji chętnie włączali się z widowni przedstawiciele redakcji i medialnych pionów promocyjnych oraz reprezentanci działów PR instytucji kultury. Kilka osób rzeczywiście uznało za stosowne pytanie postawione w tytule wystąpienia, kwestionując skuteczność działań promocyjnych w postaci patronatu, a nawet wyraźnie podważając sens inwestowania w tę formę promocji, o czym wspominaliśmy wcześniej. Ze względu na niekiedy nikłą skuteczność bądź wygórowane warunki nakładane przez media, zarządzane przez nich działy promocji wolą skupić się na bardziej „wydajnych” aktywnościach.

Niewątpliwie głównym powodem nieporozumień na tym polu jest bardzo słaba pozycja mediów lokalnych – rzadko kiedy dysponują szeroką, kompetentną redakcją kultury, z kolei ogólnopolskie czasopisma czy portale nie są w stanie zagospodarować całego popytu. Wzywano zatem do bardziej przemyślanego planowania wysyłania ofert patronackich – tak by patroni medialni byli dostosowani do rangi wydarzenia. Jak się okazuje, jest to jeden z podstawowych zarzutów formułowanych przez przedstawicieli mediów do kontaktujących się z nimi specjalistów od promocji. A to właśnie bardziej harmonijne dopasowanie sprawiłoby, że materiały opublikowane później przez medium będą bogatsze, bardziej angażujące i w większym stopniu autorskie. Jednak czy wyjście z impasu jest w ogóle możliwe bez konkretnej reformy systemowej, zmieniającej warunki gry w branży medialnej?

Konferencja Marketing w Kulturze (fot. Paweł Jóźwiak dla IKM)

Aneta Pytrus, menedżerka ds. promocji radia TOK FM, potwierdziła niejako wnioski płynące z prezentacji: oczekiwania obu stron często się rozjeżdżają. Jej zdaniem instytucje kultury widzą w patronacie medialnym szansę na zwiększenie zasięgu wydarzenia, tymczasem patronat medialny służy w gruncie rzeczy wypracowaniu i ugruntowaniu jego wizerunku. By rzeczywiście zwiększyć partycypację w wydarzeniu, powinno się przede wszystkim inwestować w jakościowe treści, które zainteresują i potencjalnych odbiorców, i dziennikarzy, lub dodatkowo liczyć na wykupione reklamy. Szefowa promocji TOK FM przypomniała również o prawnych aspektach funkcjonowania medium: nikt nie może mieć wpływu na nadawcę – jest to wyraźnie zapisane w Ustawie o radiofonii i telewizji oraz w Prawie prasowym.

Z Anetą Pytrus zrymowała się Józefina Bartyzel, szefowa działu PR w Teatrze Polonia, która zauważyła, że być może rzeczywiście powinniśmy zmienić pojmowanie patronatu medialnego i powiedzieć sobie wprost, że jest to forma współpracy reklamowej. Trzeba jednak przy tym pamiętać, że zdecydowana mniejszość instytucji może pozwolić sobie na luksus wykupienia reklamy – oraz że niekoniecznie takie zorganizowanie planu promocyjnego jest pozytywne z perspektywy upowszechniania tego, co uważamy za wartościowe. To niemal kalka wymiany zdań Doroty Jareckiej i Marcela Andino-Veleza ze wspominanej debaty organizowanej przez Dwutygodnik.

PR w kulturze – kodeks dobrych praktyk?

Dlatego też Andino-Velez wezwał do stworzenia kodeksu dobrych praktyk, który pozwoliłby na lepsze wzajemne zrozumienie potrzeb i oczekiwań, a co za tym idzie na skuteczniejszą, łatwiejszą i przyjemniejszą pracę pozbawioną zupełnie niepotrzebnych i, jak się okazuje, będących przedmiotem doświadczenia obu stron relacji komplikacji. Czy za apelem tym pójdą realne działania, usprawniające współpracę, czy może jednak Marcel Andino-Velez za pięć lat, w kolejnym panelu dyskusyjnym dotyczącym promocji kultury, będzie zmuszony analizować te same problematyczne kwestie? Czas pokaże – tymczasem wszyscy powinniśmy zadbać o lepszą komunikację, co jest lekarstwem na równi oczywistym i nieodzownym.

Raport z wynikami badań zatytułowanych Polityka patronatów medialnych w opiniach przedstawicieli mediów i podmiotów kultury można znaleźć na stronie Obserwatorium Kultury, natomiast zapis wideo z Konferencji Marketing w Kulturze na kanale Instytutu Kultury Miejskiej w serwisie YouTube.

Jak promować dziś kulturę? Konferencja Marketing w Kulturze

W dniach 20-21 kwietnia 2017 roku odbyła się w Gdańsku Konferencja Marketing w Kulturze. To druga edycja wydarzenia organizowanego przez gdański Instytut Kultury Miejskiej. Goszcząca w przestronnych wnętrzach Europejskiego Centrum Solidarności konferencja była okazją do spotkania – w jednym miejscu i czasie – przedstawicieli działów PR i marketingu instytucji kultury, stowarzyszeń, fundacji oraz dziennikarzy i osób odpowiedzialnych za promocję ze strony mediów. Była również pretekstem do omówienia najnowszych trendów w promocji kultury i najważniejszych wyzwań, z jakimi mierzą się – i będą się mierzyć – podmioty zajmujące się komunikowaniem tego delikatnego sektora.

Media&Work, jako agencja specjalizująca się w obszarze komunikacji kultury i sztuki, uważnie przyglądała się wystąpieniom. W kolejnych wpisach postaramy się podsumować najciekawsze fragmenty dwudniowego, wyczerpującego, ale jakże interesującego i pełnego wartościowych prezentacji i studiów przypadku maratonu. Nowoczesny PR dla kultury to w końcu ciągłe reagowanie na wyzwania i nadążanie za zmieniającymi się trendami. Program konferencji podzielono na sześć głównych paneli oraz osobną część warsztatową.

Pierwszy dzień Konferencji Marketing w Kulturze

W czwartek, pierwszego dnia, uczestnicy mogli dowiedzieć się, jak wygląda promocja kultury w modelowym pod tym względem państwie, czyli w Szwecji. W tym skandynawskim kraju znakomicie, zwłaszcza na tle Polski, wypadają na przykład dane dotyczące poziomu czytelnictwa. Zainteresowanym zgłębieniem tematu polecamy wydaną przez Krytykę Polityczną, a redagowaną przez Katarzynę Tubylewicz i Agatę Diduszko-Zyglewską książkę Szwecja czyta. Polska czyta.

Na drugi panel złożyły się dwa wystąpienia: Jeszcze lepsza obsługa widza, odbiorcy, uczestnika, klienta oraz Czy zastąpią nas boty? Prelegenci zawodowo zajmują się nowymi technologiami i wdrażaniem ich w taki sposób, by rozszerzały pole komunikacji. Daniel Aduszkiewicz, który przygotował pierwszą wspomnianą prezentację, na co dzień jest częścią UXPin, polskiej firmy z branży User Experience, wyróżniającej się doskonałym kontaktem z klientami. Szymon Korytnicki jest z kolei autorem bota Mateusz Transporteusz, który informuje, po krótkiej rozmowie, o rozkładzie jazdy miejskiego przewoźnika. Takie przykładowe wykorzystanie Facebookowego Messengera – czyli zaaplikowanie w nim bota – już wkrótce może być kolejną popularną formą kontaktu i zdobywania informacji, np. o wydarzeniach kulturalnych czy repertuarze muzeum.

Mariusz Wróbel, Józefina Bartyzel, Marcel Andino-Velez (fot. Paweł Jóźwiak dla IKM)

„Po co patronaty medialne?” – takie wydawałoby się prowokacyjne pytanie widniało w temacie wystąpienia Izabeli Franckiewicz-Olczak z Biura Badań Społecznych Question Mark i Natalii Brylewskiej z Obserwatorium Kultury. Obie panie przeprowadziły badanie wśród przedstawicieli mediów i instytucji kultury, które miało za zadanie zobrazować obopólne – a nierzadko odmienne – wrażenia i oczekiwania z podjętej współpracy na polu uzgadniania patronatów medialnych. Wnioski z badania przeprowadzonego metodą ankietową były następnie przedmiotem dyskusji znakomitych praktyków komunikacji. W panelu moderowanym przez Mariusza Wróbla udział wzięli Józefina Bartyzel, odpowiedzialna za działania promocyjne Teatru Polonia i Och! Teatru, Marcel Andino-Velez z warszawskiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej oraz zgromadzeni w fotelach Europejskiego Centrum Solidarności przedstawiciele instytucji kultury i mediów. Co interesujące, w kilku wypowiedziach powtórzyły się deklaracje albo planowanego odejścia od patronatów medialnych, albo rzeczywistego porzucenia już tej formy współpracy. Skąd takie zaskakujące stwierdzenia? O tym opowiemy w kolejnej notce, tymczasem przyjrzyjmy się jeszcze szybko wydarzeniom z drugiego dnia Konferencji Marketing w Kulturze zorganizowanej przez Instytut Kultury Miejskiej w Gdańsku.

Drugi dzień Konferencji Marketing w Kulturze

Znana badaczka trendów i ekspertka z dziedziny analityki marketingowej, Natalia Hatalska, przybliżyła słuchaczom trend lokalności w kulturze. Anna Kukla-Gryz z Uniwersytetu Warszawskiego zaprezentowała wyniki badania „Płać ile chcesz”, którego tematyka wpasowała się w nieodmienny od lat problem sektora kultury, jakim jest jego niedofinansowanie. Zilustrowała przy tym, jaki wpływ na promocję ma ograniczony budżet instytucji kultury oraz, co może mniej oczywiste, jak w gruncie rzeczy ustanawia stosunek podległości instytucji kultury względem mediów, które coraz częściej wymagają od biedniejących teatrów czy muzeów zapłaty za publikację informacji o wydarzeniu.

Tego negatywnego, utrudniającego komunikację kultury zjawiska nie należy jednak rozpatrywać w oderwaniu od globalnego trendu, czyli słabnącej finansowej i kadrowej sytuacji samych mediów. Szczegółowe doświadczenia w tym względzie opisywały Aleksandra Czapla-Oslislo z Teatru Śląskiego i Kamila Janaszkiewicz z wrocławskiego Narodowego Forum Muzyki.

Mirosław Filiciak na Konferencji Marketing w Kulturze (fot. Paweł Jóźwiak dla IKM)

Ostatni akcent rozszczepiono na trzy inspirujące wypowiedzi dotyczące młodych odbiorców kultury i ich pomysłów na nowomedialne autoprezentacje, konsumowanie kultury i komunikowanie się z otoczeniem. Bogatych w istotną i przydatną wiedzę wykładów udzielili dr hab. Mirosław Filiciak, Anna Rzeźnik i Bartłomiej Brach oraz Anna Maria Szutowicz. Prelegenci zastanawiali się m.in. nad tym, w jaki sposób przekonać młodych do uczestnictwa w kulturze – są w końcu jej przyszłymi i obecnymi odbiorcami – i jak się z nimi skomunikować, by osiągnąć zadowalające efekty.

Niemal wszystkie wystąpienia i prezentacje można zobaczyć na kanale Instytutu Kultury Miejskiej w serwisie YouTube. Zachęcamy do obejrzenia wybranych – albo wszystkich – paneli. To prawdziwa skarbnica wiedzy o dobrych i postulowanych praktykach w nowoczesnym komunikowaniu kulturą!